Odzyskaj Czas


Jak znaleźć czas dla siebie przy małych szkrabach? Odkryj tajniki (i jak przekonać męża, żeby współpracował!)

Ach, czas dla siebie… To coś jak święty Graal każdej mamy – słyszeliśmy, że istnieje, ale nikt go nie widział. Ale mam dla Ciebie kilka tricków, które pomogą Ci odczarować rzeczywistość. Gotowa? To lecimy!

1. Podział obowiązków – operacja „Nie jestem Wonder Woman!” Znasz to uczucie, kiedy wszystko jest na Twojej głowie? Masz wrażenie, że jeżeli puścisz ster, to Titanic pójdzie na dno. Spoiler: nie pójdzie. Jeśli chcesz mieć chwilę dla siebie, wciągnij męża do akcji! Zacznij od prostych rzeczy – może on ogarnie kąpiel malucha, a Ty w tym czasie… no nie wiem, zrobisz sobie herbatę i wypijesz ją na ciepło? Pamiętaj, że nie musisz być superbohaterką. Supermama to ta, która umie delegować!

2. Planowanie czasu dla siebie – serio, zapisz to w kalendarzu!

Myślisz, że to absurd? Może trochę, ale działa! Wpisz w kalendarz: czwartek, 20:00 – mój czas. Czy to na serial, czy na gorącą kąpiel – niech to będzie Twoja godzina. Uprzedź domowników, że wtedy nie istniejesz. A mąż? Niech sobie też wpisze w kalendarz, że wtedy jest na posterunku. Uwaga, to działa lepiej niż najlepsze aplikacje do zarządzania czasem!

3. Dzieci śpią? Ty nie sprzątaj, tylko chilluj!

Największy błąd każdej mamy: dziecko zasypia, a Ty uruchamiasz turbo mop i sprzątasz dom. Stop! Nie musisz teraz udawać sprzątającego ninja. Zamiast tego… odpocznij! Wiem, łatwo mówić, ale spróbuj: usiądź, zamknij oczy na 5 minut, posłuchaj ciszy (wiem, rzadkie zjawisko, doceniaj!). Sprzątanie nie ucieknie, a Ty zasługujesz na chwilę relaksu!

4. Weekendowa zmiana warty – Ty na spa, on na plac zabaw!

Weekend to czas dla rodziny, ale… może być też czasem dla Ciebie! Wymyśl z mężem plan: sobota – Ty odpoczywasz, on biega po parku za dzieckiem; niedziela – na odwrót. To takie małe wakacje, ale bez wyjeżdżania z domu. A wiesz, co jest najlepsze? Że zadowolona Ty = zadowolona rodzina. No i może uda się obejrzeć odcinek serialu bez przerywania!

5. Komunikacja – czyli tak, musisz mówić, czego chcesz

Facet to nie jasnowidz. Może nawet widzi, że padasz na twarz, ale jeśli nie powiesz wprost: „Kochanie, przejmij proszę małego, bo muszę naładować baterie” – to sam się nie domyśli. Tak działa ta magia! Powiedz, co potrzebujesz, a zobaczysz, że zrobienie sobie kawy w ciszy stanie się realne.

Pamiętaj: Ty też zasługujesz na chwilę oddechu, nawet jeśli codzienność to jedno wielkie tornado. A może masz swoje sposoby na znalezienie chwili dla siebie? Daj znać w komentarzach – razem możemy odkryć jeszcze więcej trików na przetrwanie w tym zabieganym świecie!

Scroll to Top